W ostatnich dniach policjanci z Tychów podjęli interwencję wobec kierowcy, który nie tylko uszkodził znak drogowy, ale również najechał na bariery przy stacji paliw. Po zatrzymaniu 57-latka okazało się, że znajdował się on pod wpływem alkoholu, mając w organizmie ponad 2,6 promila. Sytuacja ta jest kolejnym dowodem na niebezpieczeństwo nietrzeźwych kierowców na polskich drogach, a policja ponownie apeluje do mieszkańców o czujność i odpowiedzialność na drodze.
Incydent miał miejsce 24 lutego, kiedy to policjanci z Wydziału do walki z Przestępczością Gospodarczą byli świadkami nieostrożnej jazdy kierowcy osobowego hyundaia na ulicy Budowlanych. Mężczyzna, poruszając się w kierunku ulicy Glinczańskiej, uszkodził znak drogowy, a następnie udał się na stację paliw, gdzie ponownie spowodował kolizję, najeżdżając na bariery dystrybucyjne. Policjanci, zauważając jego zachowanie, postanowili podjąć działania oraz zatrzymać kierowcę do kontroli.
Po przeprowadzeniu badania alkomatem okazało się, że 57-latek prowadził samochód w stanie nietrzeźwości. Policjanci natychmiast odebrali mu prawo jazdy, a sprawa związana z kierowaniem pojazdem pod wpływem alkoholu oraz spowodowaniem zdarzeń drogowych zostanie skierowana do sądu. Osobie tej grozi nie tylko kara do trzech lat pozbawienia wolności, ale również wysokie grzywny oraz długotrwały zakaz prowadzenia pojazdów. Policja apeluje o odpowiedzialność i zgłaszanie sytuacji, które mogą stanowić zagrożenie na drogach.
Źródło: Policja Tychy
Oceń: Pijany kierowca zatrzymany przez policję w Tychach
Zobacz Także